Moja droga przez terapię wspomnień — jak pisanie opowiadań pomogło mi odbudować życie

Jestem autorem autobiograficznych opowiadań, scenariuszy teatralnych i słuchowisk publikowanych w internecie. Tworzę projekt łączący terapię reminiscencyjną, narrację autobiograficzną oraz teatr audio publikowany na YouTube.

W ramach działalności stworzyłem kilkadziesiąt opowiadań i scenariuszy poświęconych dzieciństwu w czasach PRL, pracy nauczyciela WF-u, rehabilitacji, doświadczeniu niepełnosprawności oraz relacjom człowieka z systemem ochrony zdrowia i instytucjami państwa.

Prowadzę projekt „Gry i zabawy podwórkowe”, dokumentujący wspomnienia dzieciństwa i kultury podwórkowej PRL, a także autorską audiotekę z tekstami czytanymi przez lektora. Moja twórczość łączy humor, dokument, autobiografię i refleksję społeczną, tworząc formę współczesnego teatru cyfrowego i narracji terapeutycznej. 



Terapia reminiscencyjna pojawiła się w moim życiu w chwili, gdy najbardziej potrzebowałem nowego kierunku. Polega na powrocie do wspomnień z dzieciństwa i młodości — tych pięknych, ważnych, czasem na pozór zapomnianych. Dla mnie stała się sposobem na odbudowanie siebie po wydarzeniach, które całkowicie wywróciły moje życie do góry nogami.

Jednym z elementów tej terapii było pisanie bloga gryprl.blogspot.comwww.gryprl.pl mojego osobistego projektu, w którym zgromadziłem wspomnienia z dzieciństwa z czasów PRL, zwłaszcza te dotyczące gier i zabaw podwórkowych. Na blogu opisanych jest blisko sto historii o takich rozrywkach jak „chińczyk”, zbijak, klasy czy zabawy na trzepaku, ukazujących, jak wyglądała codzienność dzieci i młodzieży w tamtym okresie.


Jak wyglądała moja terapia?

Wracałem do wspomnień z czasów szkoły podstawowej, młodzieńczych lat, studiów i pracy zawodowej. Wspierały mnie w tym różne bodźce: stare zdjęcia, ulubiona muzyka z dawnych lat, filmy, a nawet zapachy, które kiedyś były częścią mojej codzienności. Muzyka, którą słuchałem w podstawówce. Fotografie, które znalazłem na facebookowych grupach dawnych klas. Zapach świeżego chleba, lawendy czy fińskiej „terwy”. Nawet dym brzozowy — który nie wiem czemu, ale przenosi mnie zawsze do dzieciństwa.

Stworzyłem sobie do tego specjalny pokój multimedialny. Mogłem siedzieć w fotelu, leżeć na łóżku, oglądać stare filmy, słuchać playlisty z młodości, a nawet chodzić na bieżni czy jeździć na rowerku, kiedy pracowałem nad wspomnieniami. Ruch był dla mnie naturalnym elementem życia — i nawet w takiej formie nie chciałem z niego rezygnować.

Dlaczego to działało?

Bo te bodźce uruchamiały emocje, o których zapomniałem. Wspomnienia wracały mocno, wyraźnie — często z detalami, których nie pamiętałem od lat. Najpierw zacząłem te historie zapisywać na blogu. Później wracałem do nich, poprawiałem, porządkowałem, zmieniałem akcenty. To stało się kolejną częścią terapii: ciągłe redagowanie i ponowne przeżywanie.

Co ciekawe, większość miejsc z mojego dzieciństwa znajduje się bardzo blisko mojego obecnego domu. Często je odwiedzam. Niektórych już nie ma — inne zmieniły się nie do poznania — ale sama świadomość, że tam były, nadal działa na mnie kojąco.

I właśnie dlatego blog nie jest dla mnie projektem zakończonym. Mogę do niego wracać, poprawiać teksty, dopisywać nowe. Mogę prowadzić tę terapię tak długo, jak tylko będę tego potrzebował.

Dlaczego tę terapię nazywam innowacyjną?

Bo łączy w sobie kilka metod:

  • tradycyjną terapię reminiscencyjną,

  • pisanie terapeutyczne i narrację autobiograficzną,

  • bodźce multisensoryczne,

  • aktywność fizyczną,

  • a wszystko to bez terapeuty — samodzielnie, w swoim tempie.

To, co zwykle dzieje się w gabinecie terapeutycznym, przeniosłem do własnej przestrzeni — i dostosowałem do swoich możliwości. Z czasem dostrzegłem, że ten model może pomóc nie tylko mnie, ale także osobom starszym, samotnym, w depresji, albo po prostu każdemu, kto chce uporządkować swoje życie w formie opowieści.

  • Połączyłem klasyczne wspominanie z technikami pisania autobiograficznego / narracji, co może być terapeutyczne — pozwala na refleksję i przekształcenie wspomnień w opowieść. 

  • Wykorzystuję bodźce multisensoryczne — zdjęcia, muzykę, zapachy — co pomaga w „ożywieniu” wspomnień. 

  • Łączę terapię wspomnień z elementami ruchu i rehabilitacji fizycznej — co pokazuje, że praca nad sobą może być holistyczna (ciało + umysł). 

  • Daje możliwość samodzielnej pracy — bez terapeuty — dzięki czemu może być dostępna dla osób, które np. nie mają dostępu do gabinetu psychoterapeuty. 

To wszystko sprawia, że model ma potencjał jako forma samopomocy — szczególnie dla osób, które chcą na nowo zbudować poczucie tożsamości, przepracować przeszłość, albo nadać jej sens poprzez narrację.

Naukowy charakter projektu

Blog przedstawia autorski model terapii jako innowacyjny. Warto jednak wyraźnie zaznaczyć, że jest to osobista metoda oparta na własnych doświadczeniach i inspiracjach terapią reminiscencyjną, a nie naukowo zweryfikowana metoda terapeutyczna.

Trochę o mnie — i o tym, dlaczego w ogóle zacząłem pisać

Nazywam się Rafał Rolecki. Przez wiele lat moje życie było całkowicie związane ze sportem. Pracowałem jako nauczyciel wychowania fizycznego, ratownik wodny, instruktor pływania, piłki ręcznej i nożnej. Sport był moim powietrzem — naturalnym rytmem dnia, pasją, sposobem na relacje z ludźmi. I co najważniejsze — równolegle pełnię najważniejszą rolę w życiu: jestem tatą dwójki dzieci.

W wieku 36 lat przeszedłem operację, po której doszło do powikłań. Z dnia na dzień stałem się osobą niepełnosprawną. To, co było fundamentem mojego życia — ruch — zostało mi odebrane. Zostałem postawiony przed koniecznością zbudowania wszystkiego od nowa.

Moja codzienność to rehabilitacja, nauka funkcjonowania w nowym ciele i próba odnalezienia sensu w innych przestrzeniach. Terapia reminiscencyjna stała się dla mnie czymś więcej niż metodą — była pierwszym krokiem do odzyskiwania siebie.

Potem pojawiła się potrzeba tworzenia. Najpierw opowiadań, później dłuższych historii, w końcu nawet spektakli. Pisanie stało się moją nową formą ruchu — innego rodzaju wysiłkiem, ale równie uwalniającym. Zamiast boiska mam dziś wyobraźnię. Zamiast piłki — słowa.

Tworzę, bo dzięki temu odzyskuję sprawczość. Tworzę, bo chcę inspirować innych i pokazać, że nawet z bardzo trudnych doświadczeń może powstać coś wartościowego.

Moja droga zmieniła kierunek, ale nadal jest drogą pełną pasji, wysiłku i rozwoju.

Krótki film o wydarzeniu które zmieniło moje życie





Mój stan wymaga systematycznego usprawniania a co za tym idzie nakładów finansowych i w związku z tym założyłem subkonto w fundacji Słoneczko, na które można przekazać 1,5% podatku.

KRS 0000186434  
cel szczegółowy 1,5% - 265/R Rolecki Rafał




Fundacja Osobom Niepełnosprawnym "Słoneczko"
77-400 Żłotów, Stawnica 33A
nr: 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010
z dopiskiem 265/R Rolecki Rafał - darowizna

MEDtube to największa w Internecie biblioteka filmów medycznych tworzona przez samą społeczność. https://medtube.pl/users/rafal-rolecki

Moja audioteka:

Moja Audioteka - opowiadania czytane przez lektora zamieszczone na kanale YouTube



1. Tytuł: Nad-u-życie - moja historia".

Typ: opowiadanie
Czas: 17:06
Link: https://youtu.be/ES3aLnVDz60 

Tytuł: Nad-u-życie - that is, my story".

Typ: a story in English
Czas: 20:15
Link: https://youtu.be/2tqGT8ZkA5s


2. Gry i zabawy z dzieciństwa

Typ: opowiadanie
Czas: 8:29:56 link do wszystkich opowiadań: "Gry i Zabawy Podwórkowe"

Opis: zbiór około 100 wspomnień z dzieciństwa, przedstawiających życie na osiedlu z wielkiej płyty pod koniec XX wieku. Autor opisuje podwórkowe gry, zabawy, sport, przygody, rywalizację, koleżeństwo i nie zawsze bezpieczne pomysły, które organizowały dzieciom wolny czas. Opowiadania są również porównaniem dwóch pokoleń – dzieciństwa autora spędzanego głównie na podwórku z dzieciństwem współczesnych dzieci, związanym w większym stopniu z elektroniką i światem cyfrowym.


Link: wstęp, czas - 5:51 

ENGLISH VERSION
SHORT STORIES
Title: Backyard Games and Pastimes Backyard Games and PastimesPart One
Part One, consisting of fifty stories.
Typ:a story in English
Czas:8:29:56
link do wszystkich opowiadań: https://youtu.be/Y11NS7uCATw

Title: Backyard Games and Pastimes Backyard Games and Pastimes Part Two
Part Two, consisting of fifty stories.
Typ:a story in English
Czas:8:29:56
link do wszystkich opowiadań: https://youtu.be/Vpzd3kBN1kk

Opowiadanie „Flashback”

Opis: Grupa dawnych przyjaciół spotyka się na urodzinach Edyty i podczas wspólnego wieczoru zaczyna wspominać dzieciństwo spędzone na osiedlu pełnym trzepaków, kapsli i podwórkowych przygód. Kiedy Pisak częstuje wszystkich tajemniczą substancją, bohaterowie przenoszą się we wspomnienia i jako niewidzialni obserwatorzy oglądają samych siebie z czasów PRL-owskiego dzieciństwa. „Flashback” to nostalgiczna i pełna humoru opowieść o dorastaniu, przyjaźni oraz tęsknocie za światem, który już minął. 

część 1 -  Część pierwsza opowiadania „Flashback – Paliwo do nostalgii”.  Akcja pierwszej części rozgrywa się współcześnie podczas urodzin Edyty i jej męża Cześka. Do mieszkania pełnego starych mebli, kryształów i wspomnień zaczynają schodzić się dawni znajomi z jednego osiedla: Pisak, Krzywy, Aneta, Putki, Siwy i Asia. Każdy przynosi alkohol, ponieważ w ich paczce jest to obowiązkowy element każdej imprezy. (23:30)  link -https://youtu.be/PAdeZY0cHlc

część 2 - Część druga opowiadania „Flashback – Paliwo do nostalgii” Po wypiciu tajemniczej substancji Pisaka bohaterowie całkowicie zanurzają się we wspomnieniach i jako niewidzialni obserwatorzy wracają na swoje dawne osiedle z czasów dzieciństwa. (1:03:30) link - https://youtu.be/QjzO3FUABKo

część 3 -  Część trzecia opowiadania „Flashback – Paliwo do nostalgii”  Po niezwykłej podróży przez wspomnienia bohaterowie wracają do mieszkania Edyty i ponownie znajdują się przy urodzinowym stole. Świat współczesności stopniowo odzyskuje normalny kształt: słychać radio, lodówkę, rozmowy i śmiech. Jednak wszyscy czują, że po „substancji Pisaka” coś się zmieniło — jakby naprawdę wrócili z wyprawy do własnego dzieciństwa. (30:51) link - https://youtu.be/dDvlTRgdfrw

 Scenariusze i opowiadania:

SIN – Stan Idealnie Normalny” to tragikomedia z elementami groteski, ukazująca absurd i dehumanizację w powiatowym szpitalu. Głównym bohaterem jest niemy pacjent po tracheotomii, którego wewnętrzny Głos prowadzi widza przez świat szpitalnej obojętności i przemocy. Karykaturalne postacie personelu – od apodyktycznej Przełożonej i zadufanego Ordynatora po filozofującego Sanitariusza – tworzą obraz systemu, w którym „normalność” oznacza najwyższe napięcie. To opowieść o człowieku pozbawionym głosu, który poprzez swoje ciało i gesty podejmuje rozpaczliwą walkę o godność.
Rehabilitacja w szpitalu – czyli leczenie w atmosferze absurdu” Rafała Roleckiego to dziesięć scen ukazujących szpital jako miejsce groteski, cierpienia, ale także ludzkiej solidarności. Pacjenci i personel tworzą barwną galerię postaci, a codzienne sytuacje – od zimnych ziemniaków po zaciętą windę – stają się metaforami absurdów systemu. Humor przeplata się z bólem i melancholią, pokazując, że nawet w warunkach przypominających surwiwal można zachować godność i poczucie humoru. To opowieść o wspólnocie ludzi, którzy mimo choroby, ograniczeń i odczłowieczającego systemu potrafią się śmiać, buntować i przetrwać.
Rehabilitacja numer trzynaście, czyli jak spędziłem zimowy okres w Centrum Rehabilitacji” Rafała Roleckiego to pełna ironii i humoru opowieść o 43 dniach rehabilitacji zimą 2015 roku. Autor opisuje codzienną walkę o sprawność – od ćwiczeń, przez hydro- i krioterapię, aż po basen, który staje się symbolem odwagi i pokonywania własnych ograniczeń. Za anegdotami i absurdem kryje się refleksja nad chorobą, utratą dawnej sprawności oraz znaczeniem ludzkiej wspólnoty. To szczera i autoironiczna relacja o trudnej drodze, w której humor pomaga zachować dystans, nadzieję i siłę.
Wuefista” Rafała Roleckiego to jednoaktowy scenariusz o nauczycielu WF, dla którego sport jest pasją, misją wychowawczą i sposobem rozwijania młodzieży. Rafał wraz z kolegami organizuje zawody, wyjazdy, projekty i wydarzenia sportowe, pokazując, że wychowanie fizyczne może integrować i otwierać uczniom drogę do dalszego rozwoju. Jego zaangażowanie zderza się jednak z biurokratycznym podejściem nowej dyrektorki, która stawia regulaminy i kontrolę ponad inicjatywę oraz pasję nauczycieli. To opowieść o niedocenianych nauczycielach z powołania i pytaniu, czy w polskiej szkole jest jeszcze miejsce na pasję, wolność i robienie czegoś więcej niż tylko „realizowanie planu”.

WuefistAI” to historia nauczycieli WF z małej, wiejskiej szkoły, w której sztuczna inteligencja zaczyna odgrywać coraz większą rolę. Rafał i jego współpracownicy próbują ocalić ducha prawdziwego nauczania, gdy AI przejmuje planowanie lekcji, ocenianie i kolejne obowiązki. System, który miał pomagać nauczycielom, stopniowo zaczyna podejmować decyzje za nich i wymyka się spod kontroli. Opowiedziana z perspektywy AI historia stawia pytanie, gdzie kończy się pomoc technologii, a zaczyna jej władza nad człowiekiem.

Dzień jak co dzień” Rafała Roleckiego to dwuaktowy scenariusz o codzienności nauczycieli WF, łączący humor, pasję do sportu i zmagania z biurokracją szkolną. Kolejne sceny pokazują ich inicjatywy – wyjazdy na basen i mecze, turnieje, projekty międzynarodowe, prowadzenie strony sportowej i zdobywanie dodatkowych kwalifikacji – oraz konflikty z dyrekcją. Mimo absurdów, ograniczeń i rosnących obowiązków nauczyciele nie rezygnują z przekonania, że sport rozwija uczniów, uczy współpracy i buduje pewność siebie. W finale dochodzą do refleksji, że ich praca ma sens, bo pomagają młodym ludziom odkrywać własne możliwości i przygotowują ich do życia w świecie zdominowanym przez technologię.

Po dzwonku” Rafała Roleckiego to gorzka i pełna humoru opowieść o nauczycielach zmagających się nie tylko z codziennością szkoły, ale przede wszystkim z biurokracją i ciągłymi reformami. Pokój nauczycielski, protokoły, raporty i niekończące się projekty stają się symbolem systemu, który odbiera pedagogom energię potrzebną do pracy z uczniami. Spektakl porusza również problemy wypalenia, zdrowia, kryzysów rodzinnych i uzależnień, lecz groteska i ironia pozwalają bohaterom zachować dystans. W finale pozostają wspólnota, solidarność i świadomość, że mimo ceny, jaką płacą nauczyciele, ich praca nadal ma znaczenie dla dzieci.
Po operacji torbieli mózgu, powikłanej udarem pnia mózgu, autor pozostaje z trwałym niedowładem czterokończynowym i rozpoczyna wieloletnią walkę o uznanie swojej niepełnosprawności. Przez dziesięć lat komisje przyznają mu znaczny stopień niepełnosprawności jedynie okresowo, zmuszając go do ciągłego udowadniania swojej sytuacji. Każde kolejne orzeczenie oznacza powrót do dokumentów, komisji i biurokratycznej walki o prawa wynikające z trwałego stanu zdrowia. Dopiero w 2023 roku, po licznych odwołaniach, otrzymuje orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności na stałe.
Rezygnacja” to ironiczno-gorzki dramat o zderzeniu pacjenta z bezdusznym i niewydolnym systemem opieki zdrowotnej. Bohater trafia na kolejny turnus rehabilitacyjny, który zamiast poprawy zdrowia przynosi chaos organizacyjny, procedury i brak realnego wsparcia. Różnica między intensywną rehabilitacją neurologiczną a spokojniejszą rehabilitacją uzdrowiskowo-leczniczą pokazuje, jak łatwo system gubi rzeczywiste potrzeby pacjenta. Narastająca frustracja prowadzi do tytułowej „Rezygnacji”, a pytanie o podobieństwo do prawdziwych wydarzeń pozostaje niepokojąco otwarte.

CHRAPOBIILITACJA” to oparty na prawdziwych doświadczeniach spektakl o pacjencie po udarze pnia mózgu, który walczy o sen i warunki niezbędne do skutecznej rehabilitacji. Wieloosobowe sale, chrapanie, telewizory i rozmowy tworzą absurdalny „eksperyment akustyczny”, prowadzący do niewyspania i pogorszenia samopoczucia. Próby rozwiązania problemu oraz kontakty z personelem i instytucjami pokazują system, który potrafi tworzyć procedury, ale nie zapewnia ciszy i spokoju potrzebnych pacjentowi. Ostatecznie „CHRAPOBIILITACJA” staje się gorzką opowieścią o tym, że czasem największą przeszkodą w rehabilitacji nie jest choroba, lecz warunki, w których ma się zdrowieć.

Parapetowy eksperyment” to humorystyczna historia hodowli czosnku, która szybko przeradza się w nieoficjalną rywalizację między autorem a kolegą. Każdy milimetr wzrostu staje się powodem do dumy, a podejrzenia o „czosnkowy doping” nadają zabawie charakter sportowej ligi doniczkowej. Próba z polskim czosnkiem przynosi sukces i prowadzi do refleksji nad prostotą natury oraz lokalnością, w przeciwieństwie do ludzkiej potrzeby komplikowania rzeczywistości. Całość kończy się ironicznym wnioskiem, że zwykły ząbek czosnku potrafi pokazać, iż życie po prostu rośnie – niezależnie od ludzkich sporów i ideologii.
Paszport do Radomia” Rafała Roleckiego to dramat o życiu rodziny Wojtka w ciasnym mieszkaniu z wielkiej płyty wiosną 1987 roku. Chłopiec wraz z przyjacielem Maćkiem marzy o wyjeździe do Toronto, podczas gdy dorośli zmagają się z ograniczeniami systemu, nierównościami i koniecznością kompromisów. Kontrast między beztroskim światem dzieci a trudną rzeczywistością dorosłych pokazuje, jak system wpływał na codzienne życie i marzenia. Symboliczne kapsel i miniaturowa Wołga stają się znakami przyjaźni, dziecięcej wyobraźni oraz tęsknoty za wolnością.

Rozmowy w czasach pandemii” Rafała Roleckiego to trzyaktowe słuchowisko, które łączy humor, nostalgię i refleksję nad siłą przyjaźni oraz wspólnoty. Praca nad scenariuszem stała się dla autora formą rehabilitacji poprzez wspomnienia i powrót do własnego dzieciństwa. Bohaterowie wracają pamięcią do świata trzepaków, gry w gumę, kapsle, klasy i innych podwórkowych zabaw. To sentymentalna opowieść pokazująca, że nawet w czasach izolacji wspomnienia, koleżeństwo i wspólne doświadczenia mogą dawać siłę do przetrwania kryzysu.

Felieton opowiada o aktywnym nauczycielu, którego życie załamało się po nagłej chorobie i powikłaniach po operacji mózgu, prowadzących do ciężkiej niepełnosprawności. Pokazuje, jak państwo zawodzi człowieka, gdy ten z samodzielnego obywatela staje się zależny od pomocy systemu. Autor wskazuje na brak rzetelnej informacji, niekompletną dokumentację, problemy z uzyskaniem dowodów oraz bezsilność wobec procedur i przedawnienia. Ostatecznie felieton stawia gorzką tezę, że problemem nie są pojedyncze błędy, lecz system, który nie potrafi skutecznie chronić najsłabszych.

Tekst porównuje doświadczenie poszkodowanego do historycznej „próby wody” – pozornie sprawiedliwego mechanizmu, w którym każdy wynik prowadzi do krzywdy. Po operacji i ciężkich powikłaniach zdrowotnych osoba traci sprawność oraz możliwość pracy, a mimo to nie uzyskuje sądowego uznania odpowiedzialności za doznaną szkodę. Wieloletnia walka o sprawiedliwość przynosi wysokie koszty finansowe i psychiczne, a rezygnacja z niej oznacza pozostawienie szkody bez naprawienia. W rezultacie powstaje „ciche skazanie systemowe” – sytuacja, w której bez formalnego wyroku człowiek ponosi długotrwałe konsekwencje działania niewydolnego systemu.

Operacja za dziewięć tysięcy. Skutki – bez limitu” pokazuje paradoks systemu, który potrafi dokładnie wycenić operację, ale nie potrafi policzyć długoterminowych kosztów jej powikłań. Zabieg za 9320 zł stał się początkiem wieloletniego leczenia – 34 pobytów rehabilitacyjnych i szpitalnych, obejmujących około 787 dni, a także licznych badań, konsultacji i terapii. Kolejne procedury są rozliczane osobno, przez co system widzi pojedyncze świadczenia, ale nie dostrzega całej historii człowieka i narastających kosztów jego niepełnosprawności. Największym paradoksem pozostaje więc to, że państwo potrafi wycenić samą operację, lecz nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, ile naprawdę kosztują jej konsekwencje – finansowe, społeczne i ludzkie.

Cena niewiedzy” pokazuje, jak brak przejrzystych informacji o doświadczeniu ośrodków i operatorów zmusza pacjentów do podejmowania kluczowych decyzji bez dostępu do ważnych danych. Autor, analizując własną historię, dokumenty, korespondencję z 72 oddziałami neurochirurgii oraz dane NFZ, wskazuje na lukę między wyceną procedur a informacją o ich jakości i wynikach. Nie chodzi tu o szukanie winnych, lecz o pokazanie konsekwencji systemu, w którym pacjent często nie ma pełnej wiedzy potrzebnej do świadomej zgody. To apel o większą transparentność, odpowiedzialność i rzeczywiste postawienie pacjenta w centrum ochrony zdrowia.

Cena niewiedzy” pokazuje, że brak informacji o doświadczeniu ośrodków i lekarzy może zmuszać pacjentów do podejmowania decyzji bez pełnej wiedzy. Autor, opierając się na własnej historii, dokumentach, korespondencji z 72 oddziałami neurochirurgii i danych NFZ, wskazuje na brak przejrzystości systemu. Państwo dokładnie wycenia procedury medyczne, ale nie zapewnia równie dostępnych danych o ich jakości, wynikach i bezpieczeństwie. To apel o transparentność, świadomą zgodę i system, w którym pacjent naprawdę znajduje się w centrum.

Grypa może stanowić szczególne zagrożenie dla osób z niepełnosprawnością, nawet mimo wcześniejszego szczepienia. Choroba może prowadzić do znacznie poważniejszych konsekwencji i wymagać szybkiej reakcji medycznej. Osobiste doświadczenie autora pokazuje, jak ważne są nie tylko odpowiednie leczenie, ale także empatia i zrozumienie potrzeb pacjenta. To historia przypominająca, że skuteczna ochrona zdrowia powinna uwzględniać indywidualną sytuację każdego człowieka.

Wyrwanie dolnej ósemki, pozornie prosty zabieg, dla autora stało się długim i skomplikowanym procesem wymagającym wielu konsultacji i badań. Samo usunięcie zęba było dopiero zwieńczeniem trzydniowego pobytu w szpitalu. Procedury, leki i szpitalna codzienność potęgowały dyskomfort oraz napięcie związane z zabiegiem. Historia pokazuje kontrast między banalnością samego zabiegu a złożoną rzeczywistością leczenia szpitalnego.

Poświąteczny upadek prowadzi bohatera na SOR, gdzie ból ręki szybko schodzi na drugi plan wobec gołoledzi i zasad systemu triage. Droga do lekarza staje się dla osoby poruszającej się o kulach absurdalnym testem wytrzymałości i cierpliwości. Szpitalna rzeczywistość ukazuje, jak codzienne przeszkody potrafią być równie trudne jak sam uraz. To ironiczna i lekko gorzka opowieść o tym, że czasem największym zagrożeniem nie jest kontuzja, lecz otaczająca ją rzeczywistość.
Terrarium” to tragikomiczna opowieść o pacjentach rehabilitacji neurologicznej, którzy poprzez humor i wzajemne wsparcie próbują zachować godność w obliczu choroby i absurdów systemu. Główny bohater przechodzi przemianę – od skupienia na własnym powrocie do zdrowia do odkrycia sensu w pomaganiu innym. Codzienność oddziału staje się przestrzenią walki, ale także budowania więzi i solidarności między pacjentami. Spektakl pokazuje, że najważniejszą siłą rehabilitacji są nie procedury, lecz empatia, wspólnota i drugi człowiek.

Felieton „System kolejkowy” satyrycznie pokazuje absurdy polskiej ochrony zdrowia, w której rejestracja, kolejki i biurokracja bywają trudniejsze niż samo leczenie. Autor, odwołując się do własnych doświadczeń, ukazuje zderzenie oficjalnych procedur z nieformalnymi zasadami tworzonymi przez pacjentów. Kolejka staje się symbolem systemu, w którym człowiek musi sam nauczyć się poruszać między przepisami, numerkami i terminami. Ostatecznie felieton prowadzi do gorzkiego wniosku, że czasem większym problemem niż choroba okazuje się system, który zamiast pomagać, dodatkowo komplikuje życie pacjenta.

Kontynuacja „Systemu kolejkowego” pokazuje kolejne zderzenie pacjenta z biurokracją i organizacyjnym chaosem. Po dwóch tygodniach autor przyjeżdża na zdjęcie szwów, lecz zamiast szybkiej wizyty czeka go walka z rejestracją i kolejką. Dopiero interwencja pielęgniarki pozwala mu dostać się do gabinetu, gdzie cały zabieg trwa zaledwie kilka minut. Medycyna potrzebowała kilku minut, system – całej godziny.
System niewiedzy” to oparta na faktach historia człowieka, którego życie po operacji neurochirurgicznej zmieniło się na zawsze. Wieloletnie poszukiwanie odpowiedzi pokazuje, jak trudno pacjentowi uzyskać pełną wiedzę o przebiegu leczenia i doświadczeniu ośrodka. Brak dostępu do takich informacji utrudnia podjęcie świadomej decyzji o wyborze miejsca operacji. Opowieść stawia więc pytanie, czy w obecnym systemie pacjent rzeczywiście może dokonać w pełni świadomego wyboru.

To satyryczno-ironiczne opowiadanie o osobie z niepełnosprawnością, która po zakupie biletu na publiczną pływalnię zostaje wyproszona z trybun podczas obserwowania zajęć córki. Historia, oparta na prawdziwych wydarzeniach, pokazuje absurd uznaniowych decyzji i biurokracji. Ujawnia również problem nierównego traktowania obywateli w miejscu, które powinno być dostępne dla wszystkich. Opowiadanie stawia gorzkie pytanie, czy prawa konstytucyjne są powszechne, czy czasem stają się przywilejem zależnym od czyjejś zgody.

Koszty” to opowieść o pacjencie, który po ciężkich powikłaniach neurochirurgicznej operacji przez lata zmaga się z rehabilitacją, leczeniem i utratą sprawności. Analizując dokumentację, odkrywa, że koszt samego zabiegu był niewielki w porównaniu z wieloletnimi konsekwencjami zdrowotnymi i finansowymi. Jednocześnie brak informacji o doświadczeniu ośrodków utrudnia pacjentom świadomy wybór miejsca leczenia. To historia o systemie, który potrafi wycenić procedurę, ale znacznie trudniej potrafi wycenić utracone zdrowie, pracę, czas i lata życia.
Interpelacja na wakacjach” to historia Rafała, który po latach od ciężkiej operacji neurochirurgicznej sprawdza, czy pacjent w Polsce ma wystarczające informacje, by świadomie wybrać szpital i lekarza. Analizując własne doświadczenia, odpowiedzi 72 placówek i dane NFZ, przygotowuje interpelację dotyczącą jakości leczenia, doświadczenia operatorów, powikłań i prawa pacjenta do informacji. Jego działania pokazują, że pacjent często poznaje najważniejsze fakty dopiero wtedy, gdy musi zmierzyć się z konsekwencjami leczenia. Główne przesłanie jest proste: pacjent powinien wiedzieć, komu i gdzie powierza swoje zdrowie, zanim podejmie decyzję o operacji.
Eksperyment Chłodarium” to opowiadanie powstałe na podstawie scenariusza teatralnego, łączące satyrę, absurd i doświadczenia pacjenta. Bohater zamiast spokojnej rehabilitacji trafia w serię nietypowych sytuacji – od chłodarium po terarium. Każda z nich staje się kolejnym etapem konfrontacji z systemem ochrony zdrowia. Ostatecznie okazuje się, że ważniejsze od rozwiązania problemu bywa właściwe jego zgłoszenie i przestrzeganie procedury.

Do trzech razy sztuka” to opowiadanie oparte na scenariuszu „Pacjent specjalnego nadzoru”, powstałym z doświadczeń 30-dniowego pobytu na sali intensywnego nadzoru. Wspominanie wydarzeń i relacji stało się dla autora formą rehabilitacji pamięci, koncentracji, języka i komunikacji. Scenariusz po raz trzeci trafia na konkurs, a wcześniejsze próby, mimo przejścia eliminacji, nie przyniosły nagrody ani wyróżnienia. Historia pokazuje, że w życiu i rehabilitacji warto próbować ponownie, bo każda kolejna próba może być krokiem do przodu.

Pacjent specjalnego nadzoru” to autobiograficzna, gorzko-śmieszna opowieść o chorobie, hospitalizacji i wieloletniej rehabilitacji. Autor trafia do szpitala jako sprawny nauczyciel WF-u, lecz po operacji traci możliwość chodzenia, mówienia i samodzielnego funkcjonowania. Kolejne części pokazują jego walkę o sprawność, relacje z innymi pacjentami oraz próby zachowania godności i poczucia humoru. To historia o tym, że choroba może odebrać człowiekowi sprawność, ale nie musi odebrać mu człowieczeństwa, a humor może stać się formą obrony, buntu i powrotu do normalności.

Podwórko zapisane po łacinie” to opowieść o dzieciństwie, w którym trzepak, boisko, ławka czy rzeka stawały się miejscem przygód i nauki życia. Wspomnienia dziecięcych zabaw, błędów, ryzyka i pierwszych sukcesów autor łączy z łacińskimi sentencjami, które nadają im głębszy sens. Najważniejszą myślą jest „Omnia mutantur, nihil interit” – wszystko się zmienia, nic nie ginie, bo choć podwórka i dzieciństwo przemijają, pozostają doświadczenia i wspomnienia. To sentymentalna opowieść o dorastaniu, pokazująca, że zwyczajny dzień z dzieciństwa po latach może stać się ważną lekcją życia.

Nie ma podstaw, aby stwierdzić, że operacja nie powinna była się odbyć – była medycznie uzasadniona. Kluczowe pytanie dotyczy jednak tego, czy po wystąpieniu poważnego krwawienia należało ponownie ocenić ryzyko i ograniczyć zakres resekcji. Dokumentacja nie pozwala stwierdzić, że operator popełnił błąd ani że niepełnosprawności można było na pewno uniknąć. Nie wykazuje jednak również, że ciężkie następstwa były nieuniknione, dlatego najważniejszym problemem pozostaje ocena decyzji podjętych po wystąpieniu krwawienia.

Kiedyś 1 września oznaczał dla mnie początek pracy nauczyciela WF-u – dres, sportową torbę, szkołę i salę gimnastyczną. Dziś wspominam te poranki z nostalgią, bo zamiast jechać do szkoły, muszę rozpocząć dzień od ćwiczeń, które pomagają mi zachować sprawność.

ŁUP” to historia Rafała, pacjenta po udarze, który nie może mówić, ale odkrywa własny sposób komunikacji — uderza nogą w łóżko: „ŁUP”. Wraz z Mirkiem, używającym „AAAAAA”, tworzą alternatywny język, który staje się podstawą projektu rehabilitacyjnego nagrodzonego ministerialnym grantem. Gdy wydaje się, że pacjenci otrzymają szansę na dalszą rehabilitację, grant zostaje zablokowany z powodu jednego brakującego podpisu. W finale Mirek traci „AAAAAA”, Rafał przestaje móc uderzać w łóżko. Zostaje tylko: Pik. Pik. Pik. To gorzka, absurdalna opowieść o człowieku, którego system najpierw nauczył się słuchać, a potem jednym podpisem ponownie pozbawił głosu.

  • „Krystyna, czyli rehabilitacja w krainie procedur – Krysia mówi, Krysia radzi, Krysia nigdy cię nie zdradzi”. (27:12) link: https://youtu.be/32h8fLiamNo

To satyryczna historia wieloletniej rehabilitacji, w której walka o sprawność fizyczną staje się jednocześnie lekcją charakteru, cierpliwości, empatii i radzenia sobie z absurdami systemu – najlepiej z uśmiechem. Tekst wykorzystuje kolaż cech charakteru i typów temperamentu. Pozytywne cechy, takie jak empatia, asertywność, sumienność, odwaga i cierpliwość, zestawiono z wadami: egoizmem, arogancją, skąpstwem, niecierpliwością i fałszem. Towarzyszą im cztery typy temperamentów: sangwinik, choleryk, melancholik i flegmatyk. Wszystko służy ukazaniu ludzkich zachowań w satyryczny i komediowy sposób.